2014-01-28

Pozytywne wieści z Iranu - solidarność z prześladowanym uczniem

Nareszcie coś pozytywnego z tego kraju i religii: nauczyciel goli głowę w geście solidarności z ośmioletnim uczniem chorym na wypadanie włosów, którego wyśmiewali za to koledzy.



Jego koledzy z klasy idą w ślad:
http://www.theguardian.com/world/iran-blog/2014/jan/28/iranian-teacher-hero-shaving-head-solidarity-bullied-pupil


Ta kurdyjska szkoła może jest biedna, ale za to serca mają wspaniałe!
Tak trzymać.







List od szkoły 2 - religie inne niż katolicka

1.0.2

Po trzech tygodniach otrzymałem oficjalną odpowiedź na mój list wzywający do zamieszczenia w szkole mojego dziecka symboli religijnych innych niż chrześcijaństwa katolickiego, zgodnych z wiarą części rodziców. Ponieważ jest długa, zamieszczam ją w całości dopiero na końcu, usuwając jedynie dane identyfikacyjne. Treść i forma (ortografia) jak w oryginale.

Poniżej zamieszczam najważniejsze punkty z tej odpowiedzi oraz moje komentarze.  W podsumowaniu przedstawiam mój plan dalszego działania.

2014-01-23

Cenzura twarzy w Islamie. A dokładnie: ryjów świńskich, w biznesowym artykule o hodowli nierogacizny

Przyjrzyjmy się zdjęciu świnek w tym malezyjskim lokalnym wydaniu amerykańskiej gazety New York Times:
Tak, te świńskie ryje zostały zaczernione.

To nie dowcip.  Ocenzurowany artykuł traktuje o hodowli świń, nie o politykach, religii czy im podobnych.

Co kierowało muzułmańskimi wydawcami?

Świnie same sobą obrażają uczucia muzułmanów.

"Nie pierwszy raz tak robimy. Jeśli [zobaczymy, że w międzynarodowej wersji magazynu] jest zdjęcie nagiej osoby lub coś podobnego, to zakrywamy [takie zdjęcie]. [Malezja] to jest muzułmański kraj.”- poinformował pracownik malezyjskiego wydawcy KHL Printing Co. z Shah Alam.


Tutaj inny zaczerniony "ateistyczny" świński ryj z dziewiętnastej strony tego samego wydania:


Malezyjskie ministerstwo twierdzi z kolei, że zdjęcia świń są zgodne z obowiązującym prawem.

Taka cenzura lub ostrzeżenia zdarzają się dosyć regularnie. W 2013 malezyjska satelitarna telewizja Astro przed pokazaniem dokumentalnego filmu o katolickim papieżu, ostrzegała muzułmańskich widzów przed ewentualnym szokiem religijnym. Używanie imienia Allah w niemuzułmańskim kontekście jest od października 2013 zabronione, nawet w importowanych indyjskich piosenkach.




Źródło: Siva Sithraputhran, Pig faces blacked-out in Malaysian edition of New York Times

2014-01-21

Polska - trzeci świat w środku Europy, oczami Al Jazeera

Zastanawiam się, czemu polskie media przeważnie piszą o politykach, dżenderze, przepychankach na górze, obrażeniu się jakiegoś artysty, wyścigach czy fałszywych wynikach antysportu (na prochach), zamiast o prawdziwych problemach Polski i Polaków.


A jest ich mnóstwo: wymieranie narodu, ogłupianie, nędza duchowa i fizyczna, emigracja za chlebem i lepszymi warunkami, dla ciała, umysłu i sumienia - naszego i naszych rodzin.

To Al Jazeera, a nie opiniotwórcze polskie media, zajęła się trzecim światem w środku naszego kraju, a dokładnie sytuacją rodzin byłych górników w Bytomiu i poprzemysłowych terenach na Śląsku: kliknij, by przeczytać o tym ich artykuł. Wystarczy też obejrzeć film Bartek’s Getaway Bus, w tym artykule omawiany.

Nie wstyd Wam, pseudoredaktorzy pseudopolskiej pseudoprasy, że to inni, a nie wy, piszą o takich naszych podstawowych sprawach?

Jaskółka nadziei: w niedawnym numerze GW ukazał się życiowy artykuł Brakujące Córki o aspektach emigracji "na saksy" polskich opiekunek niemieckich emerytów. Albo Gazeta.pl Trójmiasto: Drugie życie Tobiasza. Czyli można jeszcze uprawiać prawdziwy reportaż.

Oby tak dalej. Może właścicieli tych środków przekazu ruszy sumienie i będą pisać o naszym "koniu, który jaki jest - każdy widzi", a nie próbować indoktrynować swoich czytelników nie ruszając się zza biurka.

2014-01-12

Savoir vivre w naszych czasach, albo: jak umówić się na randkę z poseł Grodzką

Panią poseł Grodzką cenię i cieszę się że jest w naszym Sejmie. Jeśli zastanawiacie się może, jak się z taką osobą umówić na randkę, mogą przydać się wam rady z poradnika dla zainteresowanych randką z osobą trans napisanego przez Marcina Rzeczkowskiego, który pisze to z bezpośredniego doświadczenia, gdyż sam jest transem:

Dla wielu osób transseksualnych niezwykle istotne jest jako kto są postrzegane i raczej nie umówią się z kimś, kto sprawia, że czują się niekomfortowo. W kontekście randki omyłkowe użycie niewłaściwego rodzaju może być odebrane mniej więcej tak, jak nazwanie partnerki imieniem jej poprzedniczki.
Na czarnej liście u wielu osób są geje podrywający transmężczyzn, „bo chcieliby sprawdzić, czy mogliby umówić się z kobietą” czy heterycy eksperymentujący ze swoją orientacją na transkobietach. Sporo cisów komunikuje taką motywację wprost, nie zdając sobie sprawy, że podrywanie dla testowania uprzedmiotawia drugą stronę. Jeszcze gorzej postrzegane jest podrywanie transkobiet przez gejów –  ten „słodki chłopiec” jest nią, która najczęściej bardzo nie chce być atrakcyjna dla kogoś interesującego się wyłącznie mężczyznami. Oczywiście, analogicznie jest z podrywaniem transmężczyzn przez lesbijki – to jest mężczyzna, a nie „męska kobieta”/butch.


Przy jego radzie „Niektórzy transmężczyźni chcą np. iść do łóżka w t-shirtach i nie zgadzają się na penetrację waginalną, a transkobiety mogą nie chcieć, by dotykano czy komentowano ich penisy.” nieco już zbladłem, przyznaję.


A kiedyś było prościej: wybierało się M lub K, choćby z ogłoszeń w Relaksie i Kolekcjonerze Polskim:

http://homiki.pl/index.php/2013/08/ogloszenia-towarzyskie-relaks-i-kolekcjoner-polski-1987-nr-7-190/


W 21 wieku, czyli już teraz, czekają na nas z kolei transmęskie robotyczne kobietony, z domieszką cisnormatywnej lolity i piotrusia pana, wszystko w ramach postgenderyzmu
To dopiero będzie jazda z byciem PC, grzecznym i dobrze wychowanym!