2014-03-02

Ukraina 2014: kolejna rewolucja pożerająca własne dzieci


1.2.2

Od kilku tygodni badam ideowe i mistyczne (!) źródła rewolucji, a już teraz: wojny domowej, w Ukrainie. Interesują mnie symbole i pobudki najbardziej oddanych bojowników. Kto z kim naprawdę walczy?


Свідомий націоналіст*
Bojówkarze Swobody, Wspólnej Sprawy, Tryzuba, Białego Młota i Prawego Sektora:


Свідомий націоналіст*
 
А вот во Львове...
А вот во Львове...
BBC: Neo- Nazi threat

(Źródła tych zdjęć: reporterzy GlavredGalinfo, BBC. Tutaj jej kopia w PDF oraz jej archiwum)

naparzają się z wojakami z paramilitarnych rosyjskich organizacji: Kozaków Rejestrowych, wielkorosyjskich faszystów itp., z drugiej.

Po badaniach źródłowych (niech żyje cache Google'a, archiwa innych portali społecznościowych: vkontaktie, FB, wspomagane Internet Archive oraz Archive.is tutaj), przekonałem się, że to właśnie ci najemni mordercy wykonują brudną robotę za organy władzy, walcząc z demokratycznie wybranymi władzami, zwalczając się wzajemnie, i zabijając bezbronnych obywateli, w ramach dywersji pod obcą flagą.

Kto jednak za tym może stać i pociągać za sznurki?

Tutaj robi się jeszcze mniej przyjemnie. Z jednej strony do walki stanęły ultrakonserwatywne, wręcz psychopatyczne, ideologie wymienione w tym wielce nieobiektywnym i prymitywnym filmie (tak, tak, wiem doskonale, że RT jest tubą propagandową rządu rosyjskiego, ale czasami i diabeł ma rację), a z drugiej... postkomunistyczni specjaliści od śpiewu i mas, aka "geopolityki" (nowa nazwa marskistowskiej jeszcze "dialektyki" czy "cybernetyki społecznej" itp.), podlanej sosem faszyzującego mistycyzmu Aleksandra Dugina, wymieszanym z rodnowierstwem (niestety!), homofobią (w oryginalnym znaczeniu tego słowa), uniofobią oraz ultrakonserwatywnym prawosławiem. O tych drugich siłach napiszę tu może później.


Podsumowując - co się dzieje u naszych nieszczęsnych sąsiadów: ukraińscy naziści biją się tu z rosyjskimi faszystami, podjudzani przez psychopatycznych rasistów z jeszcze innego kraju, i to na różnych poziomach władzy.

A przez nich cierpią, giną, są i będą całopaleni niewinni, kochający pokój ludzie: tak w zachodniej (nacjonalistycznej) jak i wschodniej (sowieckiej) Ukrainie.
Tragiczne to i szatańskie wręcz. Ciarki mi przechodzą po grzbiecie i na sercu ciężko, gdy się w to wczuję duchowo.




Ale wróćmy do faktów. Obrazy mówią więcej niż słowa, więc znowu kilka z nich tu zamieszczę.

Oto jak wyglądała sama ukraińska pokojowa rewolucja "Euromaidanu", choćby w lutym 2014 roku:


a oto jakie są jej duchowe skutki: terroryzm, glajszachtowanie, faszyzm i jeszcze gorsza bieda niż do tej pory:










Co się zmieniło? Kto pozostał przy władzy? Te same siły.
Oto ukraiński mem z lutego 2014, zaraz po przewrocie:
Tłumaczenie: Nowa władza: [tu lista milio- i miliarderów na najwyższych "porewolucyjnych" stanowiskach]. Żadnej oligarchii, no co wy!

A tak te przemiany nihil novi wyglądają na wyższych poziomach władzy - nowa ukraińska antydemokracja, kpiąca sobie w żywe oczy z wyborców i procedur:


 (Poseł stachanowiec-oszust pochodzi z partii Batkwiszczyna, a propos)


Zamiast grubych kłamliwych faszystkowckich wieprzów z takich partii potrzeba Ukrainie (i nam), by do władzy doszły uczciwe, uduchowione kobiety, kierujące się zasadami miłości, przejrzystości i prawdziwej demokracji. Które jednocześnie umieją być stanowcze, gdy sam pokojowy lud jest zagrożony przez zewnętrzne czy wewnętrzne demony.

No comments:

Post a Comment