2015-09-21

Ogólnoeuropejska cenzura opinii o najeźdzcach

We wrześniu 2015 roku czytelników internetowego portalu Gazety Wyborczej powitał następujący komunikat:
Z powodu wyjątkowo agresywnych treści propagujących przemoc, sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, etnicznej i wyznaniowej zamykamy możliwość komentowania pod naszymi tekstami o uchodźcach.  [W Polityce]
 
Gazeta nie jest tu osamotniona. Kneblowanie opinii publiczej jest częścią ogólnoeuropejskiego systemu tworzenia konsensusu, czyli cenzury prewencyjnej: oprócz gazet polskich, cenzura prewencyjna została wprowadzona w mediach fińskich [Yle Uutiset]

Specjalista od śpiewu i mas, społeczny inżynier Jacek Żakowski, nie przebierał tu w słowach, bijąc się w piersi za czytelników, nie dając im prawa do sprzeciwu:
W lustrze uchodźców zobaczyliśmy naszą straszną twarz. Nie tylko ksenofobiczną, rasistowską i islamofobiczną. Także - bez względu na kontekst - egoistyczną, samolubną, okrutną, tchórzliwą, agresywną i paranoiczną. Złą w niemal każdym wyobrażalnym sensie... [Wyborcza]

Otóż w krzywym lustrze Gazety Wyborczej zobaczyliśmy agresywną twarz sterowanych odgórnie mediów,  przerażonych że ich czytelnicy mają śmiałość publicznie wyrażać swoje myśli niezgodnie z linią partii i przystępować do działania razem z Europejczykami z sąsiednich krajów.

Polski, fiński, węgierski, niemiecki itp. naród nie dał się zastraszyć, mimo "śledczego" pseudodziennikarstwa tropiącego głosy krytyczne wobec przestępczych migrantów i redaktorów wysyłających stosowne zawiadomienia do prokuratury. Dzięki niecenzurowanemu (na razie) Internetowi lud poznał zachowania forpoczty nadciągającej armii. Wyrobionym czytelnikom nieobce jest też traktowanie afrykańskich czy azjatyckich imigrantów przybywających do Australii, Izraela, Kataru itp., gdzie kryteria wjazdu i stałego osiedlania cudzoziemców są często czysto rasistowskie, stricte religijne, albo w najlepszym razie: mrożąco racjonalne i ekonomiczne.

I właśnie tu widzimy "samolubną, okrutną, tchórzliwą, agresywną i paranoiczną" facjatę.
Waszą, Gazeto Wyborczo. Fizjonomię podobną do krzywego uśmiechu tego "uchodźcy", który stalowe zabawki dla swojego dziecka zostawił na razie w Syrii:


No comments:

Post a Comment